
Dwa dni wcześniej…



Dziewiętnaście lat hobby, a ja wciąż nie uczę się na błędach.
Witam wszystkich na blogu poświęconemu projektowi w ramach Opowieści o Siedmiu Wspaniałych. 😉 Projekt to dobre słowo, bo na razie zakładam plan minimum – ogarnięcie bloga by było bez wstydu w ramach naszego wyzwania. Normalnie pewnie nie chciałoby mi się silić na więcej niż minimum, ale #breakingnews mamy konkurencję, także trzeba spiąć poślady i się przyłożyć.
Jeśli wkręcę się w blogowanie (a jest to mój pierwszy blog kiedykolwiek), to być może przedłużę jego żywot do momentu skompletowania armii Dogs of War – tak, żeby mogła mi posłużyć i na 5-tą i na 6-tą edycję Warhammera, w tym drugim przypadku również jako armia pozbawiona Regiments of Renown zgodnie z listą z Annuala. Jako że jestem nie mniejszym psychopatą od reszty, pewnie nie skończy się dopóki przy okazji nie będę miał każdego jednego pomalowanego oddziału, akurat by go postawić na półeczce i nigdy nie wykorzystać…
Na wstępie podziękowania dla całej ekipy za zaproszenie – Wuj może i mnie wciągnął, ale tego, był to konsensus grupy, a de facto miała to być opowieść o sześciu graczach.
O samym wyzwaniu:

Welp, here goes nothing…