Pledge I: Tale of Being Late Before It Started

quote4

Ja i mój Wuj ciekawą tradycję: wręczamy sobie nawzajem wspaniałe prezenty w postaci figurek, które mają wkurwić tego drugiego. Nie wiem czy wiecie o co chodzi. Dostajecie milion pięknych brakujących Wam modeli nad którymi będzie trzeba się pierdolić nie wiadomo ile czasu. Niedawno odpłaciłem mu z nawiązką, ale teraz zerkam na strzelców z Miragliano i uświadamiam sobie, że to tykająca bomba i zaraz pierdolnie.

Wiem, że chcę „technicznie”, „teoretycznie” być w stanie grać tym co pomaluję od razu, więc obligatoryjnie Jarema musi być bo bez generała nie ma Dogs of War i do tego jeden fajny regiment. Nie da się tym grać, jasne, ale da się to legalnie wystawić na 500 punktów (ledwo bo Jarema żre te punkty że hej).

IMG_0065 — kopia

Wiem też, że ten kwartał będzie dla mnie najtrudniejszy i najbardziej obłożony, więc stwierdziłem, że pójdę na łatwiznę.

IMG_0054 — kopia

Prostacka sprawa, prawda? Zmyję chłopców, porobię im twarzy ile jest, pancerz to base, highlight, wash, highlight, wash, highlight, highlight, wash…

Malowałem 5-ciu Cold One Knightów 120 godzin. Bez wierzchowców. True story.

Tak naprawdę wierzę, że z wykorzystaniem washów (bo dotychczas praktycznie ich nie używałem) jest to do ogarnięcia easy.

Ale…

quote5

Jak już zacząłem pisać te biedne wypociny z moim imiennikiem na czele, to nie ma wyboru…

IMG_0068 — kopia

Piwo za odgadnięcie co to za oddział…

Tak więc oto moja deklaracja na pierwszy okres:

  • Jarema
  • 20 Marksmen of Miragliano

 

Jeszcze jedno.

ebay1.png

Koń mojego Jaremy nie miał pióropusza…

Tale of Impossibiru Roster

quote3

Przez następne X słów będzie sporo pierdolenia. Postawiłem Wam spinacz z Worda w miejscu od którego zaczyna się o figurkach.

Był taki czas w moim życiu, że najbardziej w świecie żałowałem, że nie urodziłem się obywatelem Szwajcarii. Widzicie, nie chodziło o banki, czekoladę, bogactwo czy neutralność ™. Wówczas najbardziej mi zależało by spełniać formalne warunki werbunku do Gwardii Szwajcarskiej. Co zrobić – pozostało przyglądać się w Internecie i wzdychać, marząc o dołączeniu do facetów co noszą pistolety w rajtuzach, nie w spodniach.

Więc tak sobie oglądałem filmiki na YT i czytałem na Internetach i jak to w sieci bywa – a zwłaszcza na anglojęzycznej Wikipedii – skakałem od linku do linku aż zobaczyłem coś, co zostało ze mną na długo:

bad-war

https://en.wikipedia.org/wiki/Push_of_pike

Teraz gdy o tym piszę odczuwam lekki moralny dysonans inspirując się szesnastowiecznym dziełem Hansa Holbeina – wylewa się z niego może traumy… i jak to bywa ze sztuką, dlatego pewnie jest zajebiste. Nie pomogę już najemnikom z XVI wieku, za to chyba już minęło tyle czasu i Warhammer jest na tyle odległy że nie będzie krzywdy w nazwaniu tego inspiracją… Chyba…

Już wówczas byłem dość świadomy Dogs of War (nazwanych po ulubionym cytacie Shakespeare’a… z 3 które znam) i tego, że mi się podobają, dlatego pewnego razu po wieczorze spędzonym na chlaniu i graniu z Wujem wróciłem wczesną nocą, odpaliłem Ebay’a, zgrzytnąłem zębami na ceny… i poszło. Dużo później się dowiedziałem, że jeszcze 3 lata temu ceny psów wojny były dużo niższe niż obecnie co ostatecznie wpłynie na wybór rozpiski tutaj.

Tak więc w ten sposób zaczęła się ta przygoda. Od 3 lat mam figurki Dogs of War. Od 3 lat ich nieruszyłem. Czas to zmienić. Wyzwanie się zaczęło, a ja zasiadłem dwa dni temu by zrobić rozpiskę, tylko… to nie takie proste. Jest kilka czynników determinujących jej ostateczny kształt, więc w ramach spowiedzi…

spinacz

 

1) Co mam

Jestem na Ebayu dość często i trzymam rękę na pulsie. Ceny figurek DoW poszły o połowę w górę, dlatego dość istotne jest by zacząć (głównie) od tego co mam. Przykra rzeczywistość. A mam:

  • Generała Jaremę

mercgeneral  ksic485c5bcc499-jeremi-wic59bniowiecki.jpg

  • Mydasa ze skrzynią i Yadoshem
  • Lucrezzię
  • Marienburskiego kapitana z Mordheima
  • Landsknechta konno i pieszo z Mordheima
  • 24 Rico’s Republican Guard
  • 20 Marksmen of Miragliano
  • 8 Al Mukhtar’s Desert Dogs
  • 13 Braganza’s Besiegers bez grupy dowodzenia
  • 5 Voland’s Venators bez grupy dowodzenia
  • 1 Galloper Gun bez Bronzino

Niemało, ale pewnych kluczowych rzeczy brakuje – zwłaszcza, że docelowo chcę też móc grać tę armią na 6 ed. z i bez Regiments of Renown. Na pewno nie zamknę się w tym, ale chcę ograniczyć na tę chwilę zakupy do minimum.

2) Co mi się podoba

Piki muszą być.

Podobają mi się też dwie wizje tej armii – jedna to de facto sami ludzie, druga to maksymalne wymieszanie (ogry, halflingi, krasnoludy, zieloni). Natomiast przez punkt 1 druga wizja odpada w przedbiegach… Dlatego też zapewne nie będzie żadnego potwora (!!!), jako że postaci z DoW nie mają do dyspozycji żadnego wierzchowca ponad konie… Asarnil natomiast… mam już dwa smoki do Dark Elfów na 6 ed., wystarczy na tę chwilę.

3) Co jest mocno piątkowe i unikalne dla DoW

Można to rozumieć różnie, ale piąta edycja miała specyficzne modele i rozwiązania nijak nie powtórzone w szóstce (którą na co dzień preferuję). Piękności i dziwactwa takie jak Paychest, Galloper Guns, Birdmeni i insze od razu się rzucają w oczy i stanowią o unikalności tej armii nawet bardziej niż heros w każdym oddziale. Ostatecznie w obecnej postaci rozpiski nie udało mi się znaleźć miejsca na wiele z nich… ale rozpiska nie jest ostateczna…

4) Żeby dało się tym pograć bez przypału

Wiadomo, edycja Herohammera (nawet taki blog jeden jest, wiecie, rozumiecie…) a ja na jakichś oddziałach chcę grać, loco… Jak by nie było o pewne rzeczy trzeba będzie zadbać. Generalnie armia sama z siebie daje sobie radę ze wszystkim poza potworami i magią i rydwanami. Jedyne armaty mają S5, także zadaniem bohaterów i magicznych przedmiotów będzie upewnić się, że nie odpadnę w przedbiegach bo nie mam argumentu na lorda na smoku albo na silną magię.

Tak więc do rzeczy…

roster

Największe zmiany jakie rozważam to znalezienie jakoś punktów na Paymastera z Paychestem (wtedy alternatywne modele zamiast Mydasa i Yadosha – w końcu jak nie specjale to nie specjale!) i ewentualnie wstawienie Birdmenów, mimo że ich nie mam… Są cudowni.

No i pozostaje kwestia jaki model posłuży mi za czarodzieja albo czarodziejkę… Warlock z Mordheima? Nekromanta z Mordheima? Damselka z 5-tej edycji? Marianna Chevaux?

A może… wszyscy?

Psychopatia w natarciu.

 

 

 

Tale of Seven Gamers

quote1

Dwa dni wcześniej…

jarek1

jarek2.png

tytus1.png

Dziewiętnaście lat hobby, a ja wciąż nie uczę się na błędach.

Witam wszystkich na blogu poświęconemu projektowi w ramach Opowieści o Siedmiu Wspaniałych. 😉 Projekt to dobre słowo, bo na razie zakładam plan minimum – ogarnięcie bloga by było bez wstydu w ramach naszego wyzwania. Normalnie pewnie nie chciałoby mi się silić na więcej niż minimum, ale #breakingnews mamy konkurencję, także trzeba spiąć poślady i się przyłożyć.

Jeśli wkręcę się w blogowanie (a jest to mój pierwszy blog kiedykolwiek), to być może przedłużę jego żywot do momentu skompletowania armii Dogs of War – tak, żeby mogła mi posłużyć i na 5-tą i na 6-tą edycję Warhammera, w tym drugim przypadku również jako armia pozbawiona Regiments of Renown zgodnie z listą z Annuala. Jako że jestem nie mniejszym psychopatą od reszty, pewnie nie skończy się dopóki przy okazji nie będę miał każdego jednego pomalowanego oddziału, akurat by go postawić na półeczce i nigdy nie wykorzystać…

Na wstępie podziękowania dla całej ekipy za zaproszenie – Wuj może i mnie wciągnął, ale tego, był to konsensus grupy, a de facto miała to być opowieść o sześciu graczach.

O samym wyzwaniu:

quote2

Welp, here goes nothing…