Jak być może niektórzy z moich czytelników pamiętają, dawno, dawno temu, bo przed przeszło sześciu laty, pomalowałem Sniktcha - skaveńskiego ultraskrytobójcę. Dla urozmaicenia założyłem sobie wtedy, żeby pomalować na kolorowo, tzn. nie na czarno. I jakoś to nawet wyszło. Tym, co za młodzi i nie pamiętają, przypomnę, że wyglądało to tak:
As some of my readers may remember, long, long time ago (more then six years has passed), I painted Sniktch - skaven master assassin. To add some variety to the model I decided to make him colourful, but not black. And I succeeded, I think. Here's a little reminder, for those, that are too young and can't recall the model:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sniktch. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sniktch. Pokaż wszystkie posty
sobota, kwietnia 01, 2017
niedziela, stycznia 16, 2011
Święta/Sniktch
Przy okazji ostatnio przebytego Bożego Narodzenia odprawiliśmy z kolegą Marianem, po raz drugi już, akcję wzajemnego obdarowywania się figurkami. Z przyczyn niezależnych od organizatorów sam fakt wymiany nastąpił nieco po terminie świąt - w związku z tym zdjęcie pomalowanego przeze mnie prezentu, obecnie już własności Mariana, wrzucam dopiero teraz.
Kilka uwag:
1. Marian zbiera Skaveny. Mając możliwość pomalowania nowego Sniktcha - nie mogłem się powstrzymać:)
2. Chciałem złośliwie pomalować go w jakieś jaskrawe kolory (czerwono-zielone na przykład), ale ta figurka jest po prostu zbyt ładna, żeby ją tak psuć... Stanęło na spokojniejszej szaro-niebieskiej wersji.
3. Sniktch jako wielka szycha w klanie Eshin powinien właściwie mieć błyszczącą, naoliwioną i zadbaną broń. Ale, po pierwsze, lubię malować rdzę, po drugie, kolor rdzy dobrze współgra z kolorystyką reszty figurki, a po trzecie, dla Mistrza Śmierci ostrza zakażone tężcem i innymi paskudztwami mogłyby być w pewien sposób atrakcyjne;)
W ramach odwetu zostałem obdarowany cudnym oldskulowym Dragon Ogrem:) Dzięki! Może Marianowi się kiedyś zachce wrzucić jego zdjęcie na swojego figurkowego bloga.
Wesołych Świąt ;)
A jako bonus moje dzieło z zeszłorocznej edycji prezentowania:
Kilka uwag:
1. Marian zbiera Skaveny. Mając możliwość pomalowania nowego Sniktcha - nie mogłem się powstrzymać:)
2. Chciałem złośliwie pomalować go w jakieś jaskrawe kolory (czerwono-zielone na przykład), ale ta figurka jest po prostu zbyt ładna, żeby ją tak psuć... Stanęło na spokojniejszej szaro-niebieskiej wersji.
3. Sniktch jako wielka szycha w klanie Eshin powinien właściwie mieć błyszczącą, naoliwioną i zadbaną broń. Ale, po pierwsze, lubię malować rdzę, po drugie, kolor rdzy dobrze współgra z kolorystyką reszty figurki, a po trzecie, dla Mistrza Śmierci ostrza zakażone tężcem i innymi paskudztwami mogłyby być w pewien sposób atrakcyjne;)
W ramach odwetu zostałem obdarowany cudnym oldskulowym Dragon Ogrem:) Dzięki! Może Marianowi się kiedyś zachce wrzucić jego zdjęcie na swojego figurkowego bloga.
Wesołych Świąt ;)
A jako bonus moje dzieło z zeszłorocznej edycji prezentowania:
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)