Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orks. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orks. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 lutego 2014

Stormboyzi doczekali się chwili uwagi. Oddział zrobiłem w miarę szybko i bez szczególnego kombinowania. Składając ich starałem się jedynie zaoszczędzić odrobinę części z plecaków by mieć z czego zmontować uber-turbo-plecak dla Noba. Ciałko GW, głowa MaxMini z zestawu motocyklisty, zgrabnie biegnące nóżki z Kromlecha coby miał czym przebierać w locie, dorobiłem jedynie z plasticardu ostrza. Nity powstały z kulek wypełniacza wyprutych z kuchennego filtra wody. Zaczepieniem rakiety stał się jeden z biohazardowych plecaków MaxMini. Wyzwaniem było zainstalowanie ludka na latającej podstawce, zależało mi na tym by górował nad oddziałem ale nie chciałem montować go na górze śmieci. Wybrałem najdłuższy z patyczków, podstawkę obciążałem czym się dało, ale nie jestem do końca zadowolony ze stabilności, czas się wybrać do wędkarskiego po ołowiane ciężarki. Całość prac to ze dwie godziny nieskrępowanego szału sklejania i cięcia. Fotki z dwóch sesji, ich jakość zależy jedynie od kaprysów aparatu i fluktuacji biomasy na Yuggoth albo tego co Mi-go szykują na drugie śniadanie, więc nie biorę za nie odpowiedzialności.

czwartek, 18 lipca 2013

Prace nad tym modelem trwały długo. Warto było czekać. Zmontowanie filmiku zajęło mi równo tydzień. Sporo dzwięków, YT połowę zdławił i spłaszczył. Co zrobić. W kilku miejscach słychać moją bramę do garażu. Miłego oglądania...

sobota, 27 kwietnia 2013

Siadła mi motywacja ale byłem zbyt padnięty by brać się za pędzle. Nie malowałem, ale poskładałem, więc pewnie się nie liczy. Może dziś coś skrobnę.
A oto nadchodzi powoli lecz skutecznie, drugi mega armour z Kromlecha. Uzbrojony w drilla-killa i podwójną szczelawe. Detaliczny nad wyraz, znaczy się detali pełen jest. Malowanie tego zakończy się moim obłędem.

piątek, 26 kwietnia 2013

Niesamowite! Nadal maluję, to już będzie piąty dzień. Wczoraj o 23.30 postanowiłem machnąć coś ultra szybciorem. Wybór padł na jednego z zaczętych grotów. Model jeszcze z czasów Gorki Morki, jest to jeden z Grotowych Rewolucjonistów. Washe i foundation to potęga. Uwinąłem się z ludkiem do północy. Dziś rano zrobiłem podstawkę. Zdecydowanie odchodzę od sypanych trawek. Tufty są nie do przebicia. W bonusie +3 pkt dla orkowej bandy.

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Update 2

W zasadzie skończony. Monokl jest celowo ślepy. Złote guziki nie sprawdziły się na brązowym płaszczu, zlało się wszystko. Do tego lakier zamiast matu błyszczy się jak cholera. Nieprzewidywalny jest, raz daje mat a raz gloss. Trząchałem puszką kilkanaście minut. Chyba go normalnie wyrzucę. Trawki to Army Painter i GW. Podstawka to farby texturujące GW.

Update 1

Dziś bez muzyki ale i krócej. Wykończyłem washami i glaze`ami metaliczne elementy. Niby rdza a niby krew niewinnych obywateli Imperium. Kable dostały kolorków, zielony ma chyba być rurką przez którą ciurkają ciecze, ale kto ich tam tych orków wie. Kropka czerwona w oko. Podstawka mokra więc trawki jutro. I rozjaśnienie oka. I lakier. I następny do malowania. Jeszcze nie wiem co to będzie ale uciekam przed wykańczaniem chłopaków z oddziałów. Może niepotrzebnie?

Start
W piątek przeszedłem na 41 level. Czas się ogarniać z malowaniem bo życia nie styknie a gołe plastiki wstyd zabierać ze sobą do Krainy Wiecznych Łowów, czy gdzieś tam dokąd idzie po śmierci ludkowa nerdoza.
Tak więc, od niedzieli twardo maluje około godziny dziennie! Zacząłem od kromlechowego Orka Oficera. Jak wspominałem kilka postów wcześniej został mianowany szefem elitarnego oddziału tankbustasów. Oczywiście greatcoat nie może być inny niż brown. Spodnie, wprawdzie są czarne a nie białe, ale i tak nie ma szelek więc nie rozpaczałem za bardzo. Kamizelka czerwona, jak przystało, musowo złote guziole i epolet. Przy okazji złota wyszło na jaw, że 20 letni Burnished Gold się ostatecznie rozwarstwił. I czym ja go teraz zastąpię? Maluje się fajnie, posiedzenia są akurat na jedną płytę, bez przeciągania na siłę. Dziś sączyłem Wildhoney Tiamatu. Jutro typa skończę. Fotki paskudne, ale to tylko pogląd dokumentujący postępy prac.

piątek, 19 kwietnia 2013

Wygrzebane w odmętach Sieci. Orkowy dwupłat stylizowany na radzieckiego kukuruźniaka. Autor bloga w kilku dość niewybrednych słowach pisze co sądzi o jakości odlewów. Nie zmienia to faktu, że w ostateczności model wygląda oszałamiająco!
P.S. ile to jest 2k rubli?

środa, 17 kwietnia 2013

Wreszcie dotarły do mnie mega-bydlaki. Na szybko oczyszczony i leciutko sklejony, dziś pierwszy z ekipy Mega Nobów, pręży swoje blaszane muskuły. Ilość detali jest porażająca! Pojęcia nie mam jak to malować, dziesiątki nitów, blaszek, kabelków, klapek, zegarów i jeden Mork (albo Gork) wie czego jeszcze, pokrywają każdy centymetr kwadratowy modelu. Ludek rewelacja, choć trochę mi nie leżał power-claw. Nie mogłem sobie darować tej drobnej konwersji. Odciąłem i przekręciłem łapę i teraz podoba mi się jeszcze bardziej. Figurka jest naprawdę ogromna, co widać na ostatniej fotce, gdzie mega nobz jest zestawiony ze zwykłym orkiem i normalnym nobem. Naramienniki shoota boya i główka noba są z Maxmini.

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Orkowy officer jakoś niedawno trafił do sprzedaży a dziś jest u mnie. W zestawie dostajemy dwie pukawy: pistolet i dwururkę. Bardziej grywalnie jest dać mu twin-linked shoota czyli shotgun, ale pistolet bardziej mi się podoba. Trudny wybór. Ludek rewelacyjny, będzie nobzem w oddziale tankbustasów robionych na bazie greatcoatów. Fotki na szybko a filmik z oficjalnego kanału Kromlecha.

wtorek, 9 kwietnia 2013

Maxmini.eu pokazało na FaceBooku orka na motórze. Trafił do mnie już jakiś czas temu, jeszcze w wersji beta przed-produkcyjnej i takiego obfotografowałem zestawiając go z moto-orkiem innej firmy, tak dla skali. Wali się na bok, nie miałem pod ręką podstawki ale i tak widać, że kierowca jest OGROMNY. Idealny na Warbossa albo jakiegoś innego wypasionego szefa. Zestaw który mam, składa się z topora, energoszponów, trzech główek (nie wiem, która fajniejsza bo wszystkie są rewelacyjne) i motoru, obiła mi się o oczy wersja ręki z łańcuchem. Produkcyjnie mogą być jakieś drobne różnice lub inne opcje. Rzeźba ludka charakterna i konkretna, motocykiel więcej niż rewelacyjny. Jak dla mnie to taki zielonoskóry Ważniak Lobo.

Fotka z Facebooka Maxmini.eu:
Kilka ujęć z mojej perspektywy:

sobota, 16 lutego 2013

Kromlech.eu dorobił się swojego kanału na You Tubie. Pierwszym filmem jest prezentacja nowych, porażających jakością i detalem, mega nobów... Oglądać w HD, szczena opada.

środa, 6 lutego 2013

Ciąg dalszy remanentów. Tym razem pancerfura nowej generacji. Zmontowana praktycznie z modeli pochodzących z oferty Maxmini. Uzbrojona po gardłodziury. Wg kodeksu to deffkannon, pancerstoper, trzy bigshooty, rokkit laucha, oraz wszelkie możliwe blachy, tfade paki, groty, malunki i inne dopuszczalne usprawnienia. Całość 230 pkt. Walca na razie nie przewiduję. Brakuje jeszcze tyłu silnika, może dorobię jakiś tender albo platformę strzelecką.


No i świnie, zapowiadane już wczoraj... Prosiaki trafią niebawem do oferty Maxmini,w zestawię będą trzy głowy i cztery odwłoki.

Przez ostatnie kilka (-naście) miesięcy skutecznie powiększałem swoją orkową bandę. Przyrost naturalny zielonych na metr kwadratowy przekroczył już wszelkie dopuszczalne normy. Jest to wynik tego, że wolę konwertować, sklejać i składać coś z niczego niż machać pędzlem. Postanowiłem trochę ogarnąć temat, powód raczej prozaiczny, sam nie wiem ile i czego już mam oraz ile i czego jeszcze potrzebuję by pozamykać oddziały.
Po remanencie wyszło mi, że roboty jest od cholery a ilości ludków zaczętych i nie skończonych są niepoliczalne... około 120 boyzów z różną bronią i nobzami w większym lub mniejszym stopniu wykończenia z wyrzutem spogląda z pudełek. 10 stormboyzów konwertowanych ze zwykłych chopaków, świetnie się nadały plecaki MaxMini, (pudełka nie ruszonych nie liczę). Pierwotnie użyłem starych metalowych plecaków ale pomimo obciążania podstawek podkładkami i ołowiem figurki się przewracały. Plecaki Maxmini występują w kilku wariantach i są lekkie. Kolejno 10 cybernobów z fury części Kromlecha, po 5 sztuk burnasów i lootasów, też bitsy z obu wspomnianych firm, ale ci przynajmniej mają już kolorowe majty i ciałka w podkładzie. Dalej 15 czy 16 ferali, dostali już trochę kolorów ale nie wszyscy, kilka dni temu dodałem im typa ze squigiem, a z braku rączek następnych czterech przewala się po pudełku. Docelowo ten oddział ma mieć 20 ludków, dwie rokkity, nobza i w ich klimacie weird boya/szamana. Rozważam zrobienie też trzech meganobów z ogrynów. Jeszcze nie wiem czy to wypali ale pomysł już jakiś jest. Na horyzoncie jawią mi jako wsparcie ferali, cyboary czyli pół świnie pół motory. Szef już mniej więcej jest, dozbrojenie ich, w wymagane kodeksem bigshooty... chyba nie nastąpi. To potwory do walki wręcz a nie jakieś pitu-pitu dakka-dakka... Licząc ludki natrafiłem na sporą grupkę uzbrojonych w shooty, postanowiłem zrobić z nich 'ard boyzów, otrzymali w nagrodę grube naramienniki... innych pomniejszych pozaczynanych oddziałów jest jeszcze kilka, między innymi komandosi i tankbustasi, pomysł jest na razie brak bitsów i czasu.

Park maszynowy też się znacznie powiększył, wszystko jednak jeszcze w warsztatach szalonych meków... warkopta wprawdzie wygląda lepiej niż na WIP`ach, ale daleko jej do końca. Pancerfura w sumie to chyba jest już skończona, Gunwagon zdechł gdzieś pokryty jedynie podkładem a w kolejce czeka jeszcze kilka scraptanków, cienżarów, gunwagonów, stompa, gargant i Gork albo Mork wie co jeszcze... za dużo, za dużo, za dużo...

niedziela, 20 stycznia 2013

Jakiś czas temu trafił do mnie ludek z Kromlecha. Wg producenta jest to tankista. Być może w oryginalnej czapce, tak. Niestety domowe koty bojowe pozbawiły ją daszka. Ork dostał poniemiecki hełm i został polowym generałem.

sobota, 1 września 2012

Kajetan wraz ze swoim kumplem Pawłem zorganizowali dziś ustawkę na 205 pkt w Kill Team, jakby nie było to w końcu ostatni dzień wakacji, warto było to uczcić...

Plan bitwy jest prosty, ten kto pod koniec 4 tury będzie kontrolował większość z ośmiu rozstawionych znaczników, wygrywa.

Kajtek wystawił garść swoich Necronów, Paweł wyskoczył orkami, dzieląc siły na stormboyzów, kommandosów i dwóch shotasów. Zasady Kill Teamów z książki Battle Mission są skrajnie ubogie, w tej grze jednak się sprawdziły. Chłopaki poszli na kilka kompromisów i bitwa mogła się rozpocząć.

Rzut oka na stół:


Orkowie za sprawą infiltujących komandosów szybko zdobywają dwa znaczniki, pechowo jeden ze szturmiarzy roztrzaskuje się przy lądowaniu.


Necroni rozwijają szyki. Frontalny atak wojowników dociera do wieżyczki na szczycie której znajduje się jeden ze znaczników.


Orkowie nacierają jak burza, shootasi zdobywają kolejny znacznik i okopują się na złomowisku. To dobre miejsce do obrony daje 4+ cover save. Tej miejscówy już do końca gry nie opuszczą, ostrzeliwując się zaciekle zza beczek ubiją dwóch necrońskich wojowników.
W tym czasie trzy osobowa grupa komandosów podchodzi pod kolejny punkt. Jeden z orków pada od celnego strzału wymierzonego ze szczytu wieżyczki. Drugi, uzbrojony w miotacz ognia ginie rozszarpany przez wraitha. Trzeci szarżując zrani upiora, lecz ostatecznie polegnie w walce. Punkt dla Necronów.
Sztormboyzi rozpędzają się na dobre i bez większego problemu zdobywają punkt dla zielonoskórych.
W tym czasie Nobz komandosów, ciężko walczy o utrzymanie kontroli swojego znacznika. Ostrzelany przez trzech necrońskich wojowników, odnosi ranę. W walce pokona jednego z nich lecz ostatecznie polegnie.
Chwilę później podczas próby przechwycenia kolejnego znacznika pod naporem roju skarabeuszy zginie szef szturmiarzy. Necroni zyskują przewagę!

Rozpoczyna się ostatnia tura orków a w głowie ich wodza rodzi się "DA PLAN!!"
Serią dzikich skoków, szturmiarze mają dokonać szalonej roszady! Akcja odnosi sukces, zaskoczony Necron ginie podczas szarży a bitwa kończy się REMISEM!!



 

blogger templates | Make Money Online