Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantasy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantasy. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 marca 2020

Pół Ogre Chaza Elliotta, doczekał się po prawie 30 latach malowania. Figurek jest nadal dostępny w sklepie RPE

niedziela, 25 października 2015

Kilka fotek z prac nad rozwaloną wieżą. Przeznaczenie fantasy pod ludki 32mm, zdecydowanie Umbra Turris i "warhammery" niż Bolt. Dojdzie jeszcze trochę okien, trochę dziur w ścianach i jakiś prosty daszek. Wieża stanie na jakiejś górce otoczona resztkami murów... taki jest wstępny plan ale nie wiem jeszcze jak to się rozwinie...

czwartek, 18 czerwca 2015

Spellcrow na swoim fejsbuczanym fanpage`u ogłosiło nabór chętnych do programu promocji Umbra Turris. Zarzucę treścią bo nie każdy ma lub chce mieć FB:

"Witajcie. Jak zapewne wiecie, coś tam z UT działamy... ale mało. Mało, bo trudno pogodzić to z bitsami. Nadszedł czas, w którym trzeba coś ruszyć, ale bez Waszej pomocy, nic się nie uda. Obecny kształt zasad oraz spójność to Wasze dzieło. Pomogło w tym wiele osób, którym gra nie była obojętna. Jednak teraz UT potrzebuje pomocy graczy, którzy pomogą innym wejść w grę. Graczy, którzy będą aktywnie promować grę. Którzy wierzą, że ta zabawa z ludkami i kostkami jest super. Jest wiele systemów, nawet trochę u nas, ale to UT jest tym, w którym Wasza rola może być kluczowa. Jesteście tu w Polsce i możecie promować zagraniczne systemy, ale możecie też rodzime - jedno nie wyklucza drugiego. My jednak dajemy Wam unikalną szansę, być w grupie osób promujących coś rodzimego. Nie będzie lekko, bo UT ma wiele braków. Promowanie tej gry przez nas jest największym. Ale mamy fajne modele, dopracowane zasady (dzięki Wam), dwie odlewnie (metal i żywica) gotowe w każdej chwili lać co trzeba i rzeźbiarzy. Trochę już wiemy o rynku i mamy sieć sprzedaży. Dlatego szukamy odważnych i energicznych osób, które podejmą się promowania UT i stworzą nieustraszoną grupę promotorów. Projekt pod roboczą nazwą - Czempioni Królewscy."



Na koniec kilka przydatnych linków:

niedziela, 16 marca 2014

Jakiś czas temu na facebookowym fanpage`u Spellcrow odbył się mini konkurs. Celem było opisanie jednej z trzech prezentowanych figurek. Do wyboru były opancerzona kobitka z mieczem, skrytobójca i gnom skryba. Ten ostatni podobał mi się najbardziej. Pokraczny typ targający pod pachą wielgachną księgę. Skomentowałem w dwóch zdaniach i szczerze mówiąc, zapomniałem o temacie. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że wygrałem. Ludek po kolejnych paru dniach dotarł do mnie drogą pocztową. Wygląda na to, że warto brać udział w internetowych konkursach.
  Pudełko pocztowe tradycyjne jak dla tego typu przesyłki, zawierało spory kawał bąblastej folii, która zabezpieczała blister z figurką. Figurka nie lata po komorze blistra bo dodatkowo znajduje się w firmowej foliowej torebce, wszystko czyste, pięknie zaprojektowane i estetyczne, normalnie elegancja-francja. Po chwili obracania opakowania w łapach, postanowiłem dobrać się do ludka. Blister co ciekawostka, jest zaklejony maleńką ale wyjątkowo mocną srebrną naklejką, a nie jak zazwyczaj spięty zszywaczem. Papierek przepięknie zaprojektowany, na froncie mamy kolorowy motyw z logo UmbraTurris a tył zdobi wyszukane bezbłędne eleganckie liternictwo i firmowy znak Spellcrow. Całość sprawia bardzo dobre wrażenie i ogromną przyjemnością bierze się tak opakowany produkt do ręki. Lecz jak piękne opakowanie by nie było to jednak jego zawartość jest ważniejsza. Wytrząsam zawartość torebki i biorę się do oglądania. Miniaturka jest odlana z szarej żywicy, elastycznej ale i odpowiednio twardej. Rzeczy które być muszą czyli "patyczków" odpowietrzające, jakieś zwyczajowe błonki do usunięcia jednym ruchem szczotki, trzy minuty pracy i model będzie gotowy do podkładowania. Odlew bez zarzutu. Gnom Skryba zawsze mi się podobał, to jeden ze starszych wzorów Spellcrow i pierwotnie lany był w metalu, ale recast w żywicy nie ujmuje mu niczego. Pokręcona postura gnoma skryby jakby rodem z bajkowego świata. Wielka księga, pióro i różne drobiazgi na pasku i kosturze, niesamowita charakterna twarz. Uwielbiam te komiksową, przerysowaną stylistykę i żałuję, że nie wszystkie ludki do UmbraTurris się jej trzymają.
  Przy okazji gnoma krótko zaprezentuję też inny model do UT, który mam w kolekcji. Jest to Goblin z żabą, kupiłem go dość dawno temu, miał robić za szamana do goblińskiej armii. W zasadzie od paru lat czeka na pomalowanie. Fajny mały filigranowy ludek. Cwany goblin ukrywający swe prawdziwe złośliwe oblicze za ogromną drewnianą maską. Jako, że moja armia goblinów do Warhammera Fantasy Battle`a wylądowała na strychu, coś mi się zdaje ,że pogromca żab awansuje na stanowisko grota pomagiera dla Weirdboya w armii feral orków. Co by nie gadać ludek z pomysłem a rzeźba mimo swego wieku nadal trzyma się nieźle.
Na koniec porównanie starego i nowego blistera Spellcrow i garść fotek prezentowanych figurek.

środa, 12 maja 2010

Na dniach dane mi było obejrzeć Solomona Kane. Z dawna wyczekiwaną produkcję. Piszę na szybko pod wpływem emocji, by nie uronić myśli, nie czytałem obcych recenzji, nie dzieliłem się z nikim jeszcze opiniami.
Solomone Kane purytanin jeden z wielu bohaterów Howarda. W osobistym rankingu stawiam go wprawdzie niżej niż El Boraka i Bran Mak Morn, ale nie zmienia to faktu, że typ jest wymiataczem. Podobnie, chyba, myślał Michael J. Bassett biorąc się za reżyserie filmu. Reżyseria niezła, aktorstwo bez zarzutu. Puryści będą się czepiać fabuły, która nijak się ma do tej znanej z kart opowiadań Howarda, lecz utrzymana jest w konwencji. Taniej kręcić w Europie w zastanych krajobrazach niż silić się na afrykańskie klimaty. Rozumiem ograniczenia budżetowe. Efekty miejscami lepsze, chwilami jednak błagają o dofinansowanie. To tani film więc nie oczekujmy tu jakości klasy Avatara. Widać jednak, że studia, które pracowały nad produkcją dawało radę ale ktoś przykręcił kurek z kasą albo wyżyłował deadliny. Scenografia zaskakująco bogata, wprawdzie w dzisiejszych czasach ciężko już odgadnąć co jest wideo kompozycją a co realnym obiektem ale całość wygląda dobrze. Studio Barrandov jak zwykle pokazuje swoją dobrą stronę.
Co mi się nie podobało, programowo muszę trochę ponarzekać. Muzyka, niby Klausa Badelta ale jakoś nie poraża. Projekty plastyczne czynił Patrick Tatopoulos, czyli nędza bez oryginalności. Typowy nudny wyrobnik. Wystarczy wspomnieć jego mierne kreacje do Pitch Black, Godzille Emericha, czy ufoki z Dnia Niepodległości.
Film spodoba się wszystkim miłośnikom Warhammera. W zasadzie gdyby zmienić nazwy i dodać jedną czy dwie lokacje z pruskim murem w tle to byłby to wypisz wymaluj, Stary Świat. Nawet z tego tylko względu warto tę produkcje polecić. Szczerze mówiąc to życzyłbym sobie więcej takich realizacji. Na razie nic nie wiadomo o polskiej dystrybucji.

wtorek, 19 czerwca 2007

Jakoś wcześniej nie widziałem tego ludzika, Heresy Miniatures od zawsze lubowałem się w miniaturkach-puzzelkach, ale teraz to chyba przesadzili. Netherlord składa się z 38 kawałków, o ile dobrze policzyłem, a waży pół kilo. Więcej informacji i instrukcji jak to bydle poskładać na www Heresy w dziale demony.

 

blogger templates | Make Money Online